Ciąża to nie poświęcenie ?

Dla niektórych ciąża to nie poświęcenie. Żadne wyrzeczenie. Też tak myślałam przy pierwszej ciąży. Za drugim razem było trudniej. Uważam, że sam czas ciąży najczęściej wiąże się z poświęceniem. Jeżeli przyszła Mama czuje się wyśmienicie przez cały okres ciąży i mogła by przenosić góry to nie, ale … tak jest rzadko. Mdłości, wymioty, złe samopoczucie towarzyszy często przyszłym Mamom w różnych etapach ciąży, zazwyczaj na początku ale nie tylko bo niektóre borykają się z tymi problemami dużo dłużej.

 

 

To jeszcze nic … Prawdziwym poświęceniem dla przyszłego dziecka jest, kiedy Mama musi leżeć w szpitalu długie tygodnie na patologii ciąży aby Maleństwo w ogóle przyszło na świat. Uwierzcie mi, spędziłam na oddziale patologii ciąży jedną dobę i nie mogłam uwierzyć jak te Dziewczyny to wytrzymują, to leżenie i czekanie na ukończenie chociaż 32 tygodnia, aby wyjść do domu i spotkać się z rodziną. Coś niesamowitego.

 

 

Nie sposób nie wspomnieć o takich „błahostkach” jak rozstępy i zmiany zachodzące w ciele… są one swoistymi śladami po ciąży, które potrafią zostać na całe życie i towarzyszyć kobiecie, co wcale nie jest fajne. A stres podczas USG? Czy wszystko z dzieckiem w porządku ? Czy lekarz nie zauważy jakiejś nieprawidłowości, wady ? Trudna sprawa.

Sam poród jest oczywiście poświęceniem, ale warto, poświęcać się. Robimy to w końcu dla naszych upragnionych pociech. Na tym poświęcenia się nie kończą. Trwają do końca naszych dni, bo płacz, nieprzespane noce, bo kolki, bo żłobek, bo upadki, bo stres w szkole, bo pierwszy samodzielny wyjazd, wyjście na imprezę itd itp. Te Matki mają przechlapane co ?

Nie. Wcale tak nie twierdzę. Tylko chciałam zwrócić uwagę, na fakt, że nie jest to takie hop siup, sielanka, czysta formalność, o nie. To nie tylko słodkie brzuszki, baby shower, pępkowe, cudne ubranka i skarpeteczki to prawdziwe poświęcenie, największy projekt życia, to COŚ, COŚ WAŻNEGO. Doceńmy Mamy 🙂 Nawet jeśli uśmiechają się na zdjęciu tak jak ja i mówią, że czują się dobrze, to macierzyństwo ma dwie strony medalu. Mama potrzebuje odpoczynku, regeneracji i wsparcia otoczenia aby spełniać się w najważniejszej roli w życiu.

 

5 komentarzy

  1. Ja ciążę znosiłam koszmarnie, ciągle coś, zdrowie mi nawalało bez przerwy. Na szczęście leżeć nie musiałam i nie wyobrażam sobie tego poczucia bezsilności kiedy życie każe a człowiek nie chce. Wiadomo, wszystko dla dziecka, ale mama wraz z poczęciem nie traci siebie więc zakładam, że ciężko jest kobietom, które z dnia na dzień muszą po prostu zaprzestać dosłownie wszystkich możliwych aktywności.

  2. Ani ciąży ani macierzyństwa nie traktuję w kategorii poświęcenia. Owszem jest trudno, a czasami wręcz nie do wytrzymania ale to jest samo życie. Matki mają ciężko. Sama niejednokrotnie narzekałam ale dziecko wynagradza wszystko. ❤️

  3. Karolina | Odnova

    Świetna sesja zdjęciowa, piękne zdjecia. Co do ciąży i posiwięcenia – osobiście nie rozpatruję tej kwestii w tych kategoriach. Nikt mnie nie zmuszał do zajścia w ciąże, to była moja świadoma decyzja, chciałam zostać mamą. Poza tym uważam, że jako kobiety mamy niesamowity przywilej doświadczania tworzenia się więzi miedzy nami, a rozwijającym się w nas maleństwem.

  4. Ciąża i macierzyństwo to kolejny etap w życiu kobiety. Choć obecnie mam wrażenie, że coraz więcej kobiet musi „walczyć” oto, aby być w ciąży i powiększyć rodzinę. Ciąża to na pewno trud i ogromny wysiłek dla kobiety i jej organizmu, ale myślę, że gdy dziecko pojawia się już na świecie wszystko zostaje „wynagrodzone”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *